Wstęp Ostatnia niedziela Adwentu zawsze stawia przed nami jedno bardzo ważne pytanie: kim naprawdę jest Ten, którego narodzenie będziemy świętować? Liturgia Słowa chce, abyśmy zapytali głębiej: kim On jest w swojej istocie. Bo bez tej odpowiedzi Boże Narodzenie łatwo zamienia się w piękną tradycję, wzruszenie albo rodzinny zwyczaj. Dzisiejsze czytania nie prowadzą nas więc przez emocje, lecz przez wiarę i historię zbawienia. I robią to bardzo konsekwentnie, wracając wciąż do jednego słowa-klucza, które łączy wszystkie teksty: Dawid. Dom Dawida. Syn Dawida. Ród Dawida. To słowo brzmi bardzo historycznie. Odsyła nas do konkretnych ludzi, do czasu, do rodowodu, do królów i ich dziejów. A to oznacza jedno: Ten, który ma się narodzić, nie jest mitem ani legendą. Jest zakorzeniony w ludzkiej historii, w ciele, w konkretnej rodzinie. A jednocześnie to samo słowo „Dawid” prowadzi nas ku obietnicy Boga, która przekracza samą historię. Bo Bóg obiecał Dawidowi potomka, którego królestwo nie...